Wszytko się zmienia

handshake, unity, equality, respect

Trochę się załamuję jak widzę co się dzieje w trakcie wyborów. Co prawda staram się być apolityczny, ale jak widzę pana Bosaka i ludzi, którzy go popierają to zaczynam się bać i muszę skomentować jako obserwator i osoba żyjąca w kraju. Widziałem w sieci gdzieś takie zdjęcie, pan Bosak z małżonką a poniżej bohaterowie serialu Opowieści Podręcznej. Takie małe porównanie. Bardzo przerażające… nie chciałbym żyć w takim świecie/kraju rodem z serialu.

Co tu się w ogóle dzieje…

Albo pan Korwin-Mikke, który – zdaje się – ewidentnie dyskryminuje kobiety. Nie rozumiem jak w XXI wieku można jeszcze szerzyć takie…rzeczy. Boleśnie przykre. Nie rozumiem czemu taki brak szacunku i brak zrozumienia. No oczywiście wiadomo, że kobieta jest inna i mężczyzna jest inny, ale ludzie to ludzie i wszyscy powinniśmy mieć równe prawa i równe szanse, a tu… jakaś pomyłka. Wracamy do średniowiecza?

ADNOTACJA: Zanim mnie ocenisz to przeczytaj do końca, dobrze? Staram się być apolityczny ale czuję dziwną potrzebę skomentowania tego co się dzieje, bo przecież żyję w tym kraju i płacę podatki itp. Nie da się nie żyć nigdzie. Wszystko na nas wpływa. Korzystamy z opieki zdrowotnej, przywilejów, dróg, ubezpieczeń. Każdy ma pewnie jakieś zdanie – nie wszyscy się obnoszą. Ja też staram się nie, no ale… chyba nie dałem rady.

Zatem,

czy skrajności w jakiejkolwiek formie są ok? Absolutnie nie. Cytując Mateusza Grzesiaka „Nie ograniczaj się do jednego sposobu myślenia, bo staniesz się fanatykiem.” Mam wrażenie, ze skrajna obrona tradycyjnych wartości to brak rozwojowego i szerszego podejścia do ludzkiej różnorodności. Przykre to. No ale co, przecież nie znam tych polityków. Ich często skrajne poglądy wpasowują się w wiele ludzkich głów dzisiaj. Bo ludzie boja się brać odpowiedzialności za siebie, dlatego szukają liderów i podążają za nimi. Tak to jest.

Dlatego, po raz wtóry cytując Mateusza Grzesiaka: „Nie udawaj, że coś Ci pasuje, gdy jest inaczej. Nie stawaj się konformistą, bo odrzucisz siebie szukając akceptacji innych.”, „Nie miej zdania o tych, których nie znasz, bo nie da Ci ono szansy na poznanie faktów. Nie interesuj się życiem innych, bo nie będziesz miał energii na własne.”

Czy serio się okaże, że nie będzie wyboru jak żyć?

Co to znaczy, że etyka chrześcijańska jest podstawą ładu prawnego? Dla mnie to jedno i drugie się totalnie wyklucza. Religijne kwestie powinny być całkowicie odseparowane od polityki. Zarządzanie krajem jest jak zarządzanie firmą. Trzeba podejmować decyzje tak by się rozwijała i żeby skutecznie pokonywała przeszkody. A tu… jeszcze taki dodateczek. Smaczek. Nie powinno być miejsca coś takiego. Kolejna skrajność. W czasach kiedy każdy powinien cenić ten przywilej wolności sumienia i możliwości życiowych, który jeszcze mamy. Trzeba cenić i korzystać z tego. Ta możliwość wierzenia/wyznawania według woli i robienia jak mu wygodnie jest cenna.

Co to jest wolność i czemu człowiek z niej nie korzysta tak, jak powinien?

Bycie wolnym oznacza możliwość wyboru. Każdy człowiek powinien ją mieć, a tu nagle staniemy jedną nogą w takim właśnie anturażu rodem z Opowieści Podręcznej. Powoli zaczynamy przez jakąś część społeczeństwa być spychani w taką rzeczywistość. Trudno uwierzyć, że w teoretycznie „światłych” czasach rodzą się tak skrajne i krzywdzące idee. Ciężko mi się pogodzić trochę z tym. Może nie powinienem się wypowiadać na ten temat bo się nie znam, ale czuję wewnętrzną potrzebę komentarza sytuacji w jakiej się znajdujemy bo sorry, ale się znajdują w niej wszyscy. Mieszkamy w danym kraju, płacimy podatki, korzystamy ze służby zdrowia, ubezpieczeń, pracujemy, płacimy rachunki… to i nie da się, żeby jakieś różne zmiany polityczne nas nie dosięgnęły i nikt nie powinien – nawet tym, którzy są apolityczni – zabierać możliwości wypowiedzi. Tak, trochę oceniam i trochę czuję się niepewny. Znam tylko kilka osób, które głosują na pana Bosaka, i znam niewiele, ale też, które oddają głos na Korwina. Współczuję dziewczynom facetów, którzy poszli na nich głosować. Współczuję mentalności wszystkim. Sorry, ale to wszystko jakoś mało społecznie bezpieczne i rozwojowe. Zachodnie kraje trochę już się krzywo patrzą na to co się dzieje tutaj na tym podwórku. No nic… pozostaje obserwować co będzie się działo dalej.

Pozdrawiam i przepraszam za zbytnią wylewność. Wiem, że to delikatny temat. Nie bierz tego do siebie ani nie do mnie.

Socjalizuj 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Instagram
Follow by Email
Pinterest
LinkedIn