Różnice między mową nienawiści czyli hejtem, a konstruktywną krytyką i dobrymi radami.

Dużo się mówi o mowie nienawiści w wielu kontekstach. Kwestia tego jak każdy człowiek odnosi się do nas nie tylko w sieci ale i w życiu, czasem na co dzień, to w dobie socjal mediów paląca sprawa.

Jeżeli coś robisz, rób to po swojemu. Ludzie oceniają, bez dwóch zdań – jesteśmy oceniani ciągle – czy tego chcemy czy nie. Podstawową kwestią jest to, skąd płyną do nas komunikaty / oceny.

Napierw warto się zastanowić, któż to taki nam komentuje nasze przedsięwzięcia. Ktoś kto zna się równo albo lepiej na danym temacie powinien być wysłuchany. Opinia która przychodzi albo wychodzi, a która nie ma fundamentu w wiedzy lub autorytecie? Nie ma ona racji bytu i powinna być przez nas wyparta. Jeżeli wychodzi takie czcze gadanie w twoim kierunku, to powinno się rozpłynąć w powietrzu zanim zepsuje nam nasz dzień… To jest pierwszy aspekt – wyrażanie opinii przez amatora w danej dziedzinie to praktycznie rzecz biorąc hejtowanie.

Kolejną rzeczą jest fakt braku prośby – jeśli nie pytam co sądzisz o tym co robię, to znaczy, że nie chcę żebyś oceniał i nie masz do tego prawa. Prawda? No chyba, że ewidentnie ktoś widzi, że mamy w czymś problem i widać, że komuś zależy na nas i podpowiada co można by zrobić lepiej.

Bądź tak zajęty rozwijaniem siebie, żeby nie mieć czasu na krytykowanie czy komentowanie tego co robią inni. A jeśli już komentujesz, to z wyraźnym pozytywnym celem – lub zwracając uwage na to co ktoś robi źle (np. Widzisz, że ktoś popełnia poważny życiowy błąd – powiedzmy nadużywa alkoholu, a ty to widzisz) i w sposób pozytywny pokaż mu gdzie robi błąd i co konkretnego zrobić, żeby wyjść z danej sytuacji. Jeżeli wytykasz palcami kto co zrobił źle ale nie dajesz żadnej pozytywnej sugestii, rozwiązania, jakiejś rady – która jest naładowana pozytywnie, to tak na prawdę jesteś hejterem. Nie krytykujesz konstruktywnie tylko niszczysz i podcinasz komuś skrzydła.

Jeżeli ktoś życzy ci dobrze, to w jego komunikacie nie będzie miejsca na coś co wyraźnie jest ukierunkowane na podcinanie skrzydeł. Jakość i moc jaka płynie z komunikatem to nic innego jak siła intencji jaką kieruje się jego autor. Zwykle wiesz czy ktoś jest sfrustrowanym debilem bez życia i przyszłości – bo to widać w treści jego komentarzy, o czym mówi, jak się zapatruje na pewne sprawy, czy jest konserwatywny i  brak mu otwartości umysłu i chęci do zmian czy podejmowania wyzwań.

Gdybyśmy nie byli oceniani i mogli robić w stu procentach będąc sobą to byłoby wspaniale żyć i rozwijać się. Ale niestety, nie ma tak. Więc trzeba się nauczyć z tym dilować.

Socjalizuj 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Instagram
Follow by Email
Pinterest
LinkedIn