Lot nad wróblim gniazdem

Odczepiać się od rzeczywistości można na wiele sposobów. Wszyscy to robimy. Stany zbliżone lub identyczne do stanu hipnozy (który jest tak na prawdę jednym z wielu naturalnych stanów naszego mózgu – w ujęciu neurologii, obrazowania, w tym przypadku fal elektro jakie się dzieją w neuronach – warto poczytać) to nasza codzienność. Zamyślić albo skupić albo też wyczyścić nagle umysł jadąc tramwajem czy zagapiając się w płyn w kubku rano to normalna sprawa. Umysł to niezwykła rzecz. Przydatna. Niebezpieczna.

Ktoś powiedział kiedyś, że żeby zobaczyć inne źródła światła trzeba zgasić własne. Jest to dość specyficzne stwierdzenie, które niejedna osoba pewnie chciałaby interpretować tylko i wyłącznie w ujęciu religijnym bądź filozoficznym. Nie… dlaczego tylko tak. Przede wszystkim – gaszenie swojej mentalnej latarki nie jest dobre bo można się potknąć. A jak chce się znaleźć inne źródła światła to się je znajdzie. Swoje w tym nie przeszkodzi. Po drugie to nie warto przestawać myśleć za siebie – jeżeli ktoś chce stać się ubezwłasnowolnionym bezmyślnym wegetującym organizmem – proszę bardzo. Ale nie po to ludzki umysł zaistniał.

Ciężko być sobą bo wszyscy chcą być kimś. I ten ktoś to zawsze jakiś pseudo autorytet, wzór. Po co mi wzory? Serio, ja na prawdę chcę być sobie mną, nie potrzeba mi na siłę wciskać jak powinienem. Mamusie i tatusiowie mieszają dzieciom w głowie, mówiąc :

  • patrz jak Zenek się dobrze uczy, dostał piąkę, a ty ledwo dwa!?
  • ale ja się starałem, a to nie jest mój ulubiony przedmiot… mamo a tomek ma tatuaż i jeździ motorem!
  • nie interesują mnie inni!!! nie wzoruj się!!!

Widzisz jaki paradoks? Hipokryzja, dziwne ustawianie faktów i kwestii pod dytkando osób… bo akurat tak im pasuje i wygodna to dla nich argumentacja. „Rodzic” w powyższym przykładzie to tylko unaocznienie, chodzi ogólnie o ludzi, nie tylko o rodzica sensu stricte.

Najpierw mówią ci ludzie, że „jak cię widzą tak cię piszą”, a potem jak im jest wygodnie to wciskają ci „nie oceniaj książki po okładce”. Paradoks i wzajemne wykluczenie goni jedno drugie w błędnym kole. Nie można dać się zwariować. Owszem mechanicznie i neurologicznie umysł potrzebuje ćwierć sekundy, żeby ocenić czy ktoś jest ok dla nas czy nie. Tak działa mechanika umysłu. Ale przecież nie jesteśmy mechaniczni. Mamy świadomość i świadomie to warto jednak zamiast ocenić i wyrabiać sobie „opinię” o kimś – poznać go samemu. Zobaczyć jaki jest. Pójść na kawę. Na drinka. Pogadać o życiu, o książkach, piosenkach, kinie, o pracy, o codzienności, gotowaniu, sprzątaniu, zwierzętach. Każdy ma w sobie coś magicznego i wyjątkowego. Trzeba tylko czasu, żeby to odkryć. Ale jak człowiek nie ma czasu dla siebie, to jak może mieć go dla innych? Przecież tak wygodnie jest włożyć wszystkich w „odpowiednie” szufladki.

A jeszcze gorzej – gadać o innych. Przeraża mnie to, że ludzie nie umieją już w pewnych środowiskach mówić o sobie i rozmawiać na ciekawe tematy. Obgadywanie osób i ocenianie ich za plecami staje się trochę normą. To tak, jakby ci obgadywacze nie mieli swojego życia… zainteresowań, aspiracji, niczego… przykre. Strasznie mnie to drażni i nie lubię takiego czegoś. Wiaodmo, że i mi zdarzy się powiedzieć o kimś coś w towarzystwie. Ale przynajmniej jestem tego świadomy, przyznaję się do tego błędu i pracuję nad tym by unikać takiego zachowania.

Nie pytaj ludzi o opinie na temat innych. Bo to wszystko subiektywna opinia i nigdy nie oparta o wszystkie fakty. To mega poważny błąd. Najgorszy błąd to dać sobie wtłoczyć opinie i zdania na temat ludzi lub rzeczy przez osoby trzecie. Sam rób swoje opinie na własnej skórze. Nie wierz nikomu na słowo. Skąd możesz wiedzieć co jest prawdziwe, a co nie, skoro cały świat jest w twojej głowie? Skoro pozwalasz, żeby ktoś ci mówił jak masz myśleć albo co masz robić? Co uważać na temat x albo osoby y? Nie tak jesteśmy skonstruowani… nie tak.

Socjalizuj 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Instagram
Follow by Email
Pinterest
LinkedIn