Czyste szaleństwo

Zacznę od tego, że chyba wiele osób ma odczucie… odczucie, że wszyscy nagle zaczęli się myć. Śmieszne, ale nie śmieszne. Nagle uczy się wszystkich dbać o higienę – wcześniej nie dbaliśmy? Kupujemy tony papieru toaletowego – z pewnych źródeł wiem, że niemcy używanie papieru toaletowego w większości uważają za barbarzyństwo, bo na zachodzie popularniejsze i bardziej eko jest korzystanie z bidetów. Problem papieru z głowy! Hektolitry płynów do dezynfekcji. Płyn antybakteryjny nie zabije wirusa. Wirusy i bakterie to zupełnie różne organizmy. A i co ważne – memów jest tyle w sieci, że szok, a kolejki ciągną się jak za komuny w wielu sklepach. Za czym kolejka ta stoi? Za zdrowym rozsądkiem?

A ja tak sobie siedzę i patrzę na to wszystko. Ok, lepiej dmuchać na zimne, ale czy przypadkiem to nie pokazuje pewnej mentalności w społeczeństwie? Że wystarczy jedna krótka informacja, czasem jedno lub dwa słowa typu „zagrożenie”, „epidemia”, i nagle wszyscy dostają świra. Inżynieria społeczna, kontrola zachowaniami tłumu. Nie nie, ja się nie doszukuję spisku. Ja tylko widzę jak działa tłum w panice i kierowany emocją… przecież wszyscy widzimy. Chyba…

Absolutnie nie umniejszam tego co się dzieje, bo to poważna sprawa. Koronawirus jest groźny, ludzie umierają, ale robienie z tego po pierwsze – biznesu, a po drugie – paniki mającej służyć czyimś interesom, jest nie w porządku. Jak była powódź w Sandomierzu dziesięć lat temu, to lokalne ceny cementu podskoczyły o 100 procent. Tak samo jest teraz z maseczkami i innymi materiałami higienicznymi. Przykre. Wydaje mi się, że nie wolno dać się zwariować. Owszem ja bym chętnie zainwestował wolne środki teraz w akcje durex albo netflixa :D. I kusi mnie by to zrobić.

Co więcej: Przywilej jaki mają ludzie, którzy mogą pracować z domu i mieć w nosie świat zewnętrzny, to też średnio oceniana przez ogół społeczeństwa rzecz. Przykro mi, serio nie chcę się z tym chwalić czy obnosić jakoś wyjąkowo, ale mam taką pracę, że wystarczy laptop, internet i mózg. Nie muszę wychodzić ani wiązać się z jakimś miejscem. Praca zdalna to fajna sprawa, ale żeby nagle cisnąć i pluć na ludzi z czystej frustracji tylko dlatego, że akurat tak sobie ułożyli karierę, że mogą pracować zdalnie, to też nie fair. Przecież nikt nikomu nie broni zmienić pracy, doszkolić się w jakiejś dziedzinie, postudiować na studiach coś, żeby tak żyć. Nikt nikomu nie broni. Kwestia preferencji. Bo możliwości ma każdy.

Mycie rąk, dbanie o higienę, podstawowe artykuły spożywcze… to jakby stało się sensem życia teraz. I ja rozumiem panikę, ale trzeba jednak powalczyć w swoich głowach o spokój i opanowanie. Zajmijmy się sobą i dbajmy o siebie. Tak powinno być zawsze – w zdrowym ujęciu – a nie tylko w czasie epidemii czy kryzysu.

Był taki mem, że Koronawirus zabił 6 tysięcy ludzi i wszyscy zaczęli nagle myć ręce, a AIDS zabiło od początku istnienia 30 milionów ludzi a dalej nikt nie kupuje prezerwatyw. A edukacja seksualna leży. Zwłaszcza w polsce. Świat jest pełen paradoksów i bez walki o swoją niezależność i umiejętność myślenia oraz oceny sytuacji, to nic dobrego się nie wydarzy… wręcz przeciwnie.

Siedźmy w domu, wychodźmy tylko po zakupy jak czegoś braknie. Cieszmy się towarzystwem najbliższych. Ci którzy chorują są albo przynajmniej powinni być pod opieką i powinni być odizolowani. Koniec zabawy, trzeba trochę izolacji, żeby to wszystko się uspokoiło.

Życzę zdrowia i rozsądku!

#COVID-19 #koronawirus #przemyślenia #polska #korona

Socjalizuj 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Instagram
Follow by Email
Pinterest
LinkedIn